Dwie osoby zostały ranne w wyniku zderzenia Łodzi motorowych na jeziorze Czos
Dwie osoby zostały ranne w wyniku zderzenia Łodzi motorowych na jeziorze Czos. Stan jednego z poszkodowanych jest ciężki. Okoliczności i przyczyny tego zdarzenia wyjaśniają policjanci.
Do wypadku doszło wczoraj po godzinie 18 na jeziorze Czos w Mrągowie. Zderzyły się tam dwie motorówki.
Z ustaleń policjantów wynika, że 61-letni sternik łodzi motorowej ciągnął za sobą ponton z trzema osobami; nagle uderzyła w nich inna motorówka. W wyniku zderzenia dwie osoby, które były na jej pokładzie, straciły przytomność. Łódź niestety płynęła dalej. Dlatego 61-letni sternik natychmiast podpłynął do niej, aby ją zatrzymać. Pomogli mu w tym ratownicy miejscowego WOPR-u. Mężczyźni wyłączyli silnik łodzi i wezwali na pomoc służby ratownicze i medyczne. Ranne zostały dwie osoby z drugiej łodzi. Stan jednej z osób jest bardzo ciężki.
Policjanci sprawdzili stan trzeźwości 61-letniego sternika. Badanie wykazało, że mężczyzna miał w swoim organizmie niewielką ilość alkoholu. Stan zdrowia drugiego sternika nie pozwolił na zbadanie jego trzeźwości. Policjanci wyjaśniają okoliczności i przyczyny tego zdarzenia.
Źródło: http://fakty.interia.pl/warminsko-mazurskie/news-mragowo-na-jeziorze-zderzyly-sie-dwie-motorowki,nId,1475724
You might also like
Trójka noworodków z Lubawy zmarła w wyniku uduszenia
Trójka dzieci z Lubawy, których ciała znaleziono wiosną w zamrażalniku w domu małżeństwa D. urodziły się żywe. Ich śmierć nastąpiła w wyniku gwałtownego uduszenia – orzekli biegli powołani do ustalenia
Niebezpieczny weekend na drogach regionu
Dzisiejszej nocy na drodze wojewódzkiej 595 Jeziorany – Barczewo, z nieznanych przyczyn, 27-letni kierowca stracił panowanie nad autem osobowym. Około godziny 3 w nocy w miejscowości Ruszajny kierowca bmw zjechał
Dwie osoby zginęły w pożarze w Gryźlinach
Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności pożaru, jaki miał miejsce w Gryźlinach. W nocy spłonęło poddasze domu. Po zakończeniu akcji strażacy znaleźli ciała dwóch osób. Świadkowie zeznali policji, że po pojawieniu