W domu dziecka w Lidzbarku dochodziło do niewłaściwych zachowań części personelu wobec wychowanków

W domu dziecka w Lidzbarku dochodziło do niewłaściwych zachowań części personelu wobec wychowanków

W domu dziecka w Lidzbarku dochodziło do niewłaściwych zachowań części personelu wobec wychowanków, które miały charakter nieregulaminowych kar – wynika z kontroli przeprowadzonej przez starostwo w Działdowie. Starostwo w Działdowie, które nadzoruje niepubliczny dom dziecka w Lidzbarku, skontrolowało placówkę w związku z sygnałami o niewłaściwym traktowaniu wychowanków oraz dochodzeniem w tej sprawie, wszczętym pod koniec listopada przez policję. Kontrola miała potwierdzić, czy dochodziło tam do poniżania lub innych form przemocy wobec dzieci.

Raport z tej kontroli zostanie w najbliższych dniach przedstawiony radzie powiatu. Według niego, w placówce były stosowane niewłaściwe metody wychowawcze.
Jedną z kar było zamykanie wychowanka na 2-3 godziny w izolatce przeznaczonej dla chorych. Zdarzały się też poniżające uwagi i krzyczenie na dzieci. Za najbardziej drastyczny uznano przypadek potraktowania chłopców, którzy obrzucili ściany jadalni owocami kiwi: na oczach innych dzieci byli oni polewani przez dyrektorkę wodą z sokiem tych owoców.
Wcześniej dom dziecka w Lidzbarku został skontrolowany przez przedstawicieli biura Rzecznika Praw Dziecka, które oceniło, że mogło dochodzić tam do “naruszenia praw dziecka”. Rzecznik zalecił wówczas zapewnienie wychowankom stałej opieki psychologiczno-pedagogicznej oraz odsunięcie od kontaktu z dziećmi kierownictwa placówki. Jednocześnie skierował do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Dochodzenie w sprawie podejrzenia znęcania się nad wychowankami przez kierownictwo lidzbarskiego domu dziecka prowadzi obecnie Prokuratura Rejonowa w Ostródzie. Ze względu na charakter sprawy zostało ono – na wniosek Rzecznika Praw Dziecka – objęte nadzorem przez Prokuraturę Okręgową w Elblągu.
Działający od pięciu lat dom dziecka w Lidzbarku (potocznie nazywanym Lidzbarkiem Welskim) to dwie sąsiadujące ze sobą niepubliczne placówki opiekuńczo-wychowawcze, prowadzone przez stowarzyszenie. Przebywa w nich 44 dzieci w wieku od 5 do 18 lat. Obie placówki miały dotychczas bardzo dobrą opinię. Były wielokrotnie kontrolowane – nie stwierdzono wcześniej żadnych uchybień

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1019385,title,Kontrola-w-domu-dziecka-zamykanie-w-izolatce-polewanie-woda-ponizanie,wid,17121134,wiadomosc.html

Previous W tym roku celnicy z Warmii i Mazur zlikwidowali 937 nielegalnych automatów do gier
Next Barciany: Zasnął w sklepie, do którego się włamał

You might also like

Wiadomości Region

Korsze: Makabryczne odkrycie w jednej z piwnic

W piwnicy bloku w miejscowości Korsze znajdowało się rozczłonkowane ciało mężczyzny W sprawie została zatrzymana jedna osoba. Wiadomo, że ciało należy do 36-latka, który był mieszkańcem bloku. Morderstwo mogło mieć

Wiadomości Region

Kilkuset mieszkańców Korsz protestowało przeciwko działalności zakładu utylizacji akumulatorów

Kilkuset mieszkańców Korsz protestowało przeciwko działalności zakładu utylizacji akumulatorów. Przez miasto przeszedł pochód protestacyjny, a za nim jechało kilkadziesiąt traktorów. Mieszkańcy i rolnicy nie mają wątpliwości, że zakład zatruwa powietrze,

Wiadomości Region

22 – letni mężczyzna wszczął awanturę na pokładzie helikoptera ratunkowego

22-let­ni męż­czy­zna, który ucier­piał w wy­pa­du w oko­li­cach Lu­ba­wy, miał być trans­por­to­wa­ny do szpi­ta­la w Olsz­ty­nie he­li­kop­te­rem po­go­to­wia ra­tun­ko­we­go. Pilot śmi­głow­ca mu­siał jed­nak za­wró­cić, bo pa­cjent wsz­czął na po­kła­dzie awan­tu­rę.