Elbląg: 5 – latka wyszła z przedszkola i błąkała się po ulicach miasta bez opieki
Policja z Elbląga wyjaśnia, dlaczego 5-letnia dziewczynka wyszła w poniedziałek rano sama z przedszkola i bez opieki spacerowała ulicami miasta. Jej losem zainteresował się przypadkowy przechodzień.
Błąkającym się po okolicy, “zapłakanym i przestraszonym” dzieckiem zainteresował się przechodzień. Jak mówił, dziewczynka była w kapciach, nie miała kurtki. Pięciolatka powiedziała mu, że wujek odprowadził ją do przedszkola, ale drzwi do sali były zamknięte, więc postanowiła wrócić do domu. Przechodzień odprowadził dziecko do przedszkola, a o zdarzeniu powiadomił policję.
Policja ustaliła, że partner matki dziewczynki, który przyprowadził pięciolatkę do przedszkola, pozostawił ją samą w szatni, nie zaprowadził jej do sali. Niezauważona przez nikogo dziewczynka wyszła z szatni, a później z budynku przedszkola.
Dyrektor przedszkola wyjaśniła, że dzieci przyprowadzone do przedszkola po godzinie 7.30 muszą być przez opiekunów odprowadzone bezpośrednio do odpowiednich sal.
Policja wyjaśnia, jak dziecku udało się samodzielnie opuścić przedszkole.
Źródło: http://polskalokalna.pl/wiadomosci/warminsko-mazurskie/elblag/news/5-latka-sama-wyszla-z-przedszkola-nikt-nie-zauwazyl,1954634,4475
You might also like
Olecko: Dentysta podejrzany o wyłudzenie pół miliona złotych od NFZ
Prawie 0,5 mln zł miał wyłudzić z Narodowego Funduszu Zdrowia stomatolog Marian A. z powiatu oleckiego, poświadczając nieprawdę w dokumentach – poinformowała olsztyńska prokuratura okręgowa. Dentyście grozi kara do 10
Sąd Rejonowy w Elblągu warunkowo umorzył postępowanie wobec nauczycielki chemii
Sąd Rejonowy w Elblągu warunkowo umorzył na rok postępowanie karne wobec nauczycielki chemii z Elbląga. W 2017 jeden z uczniów w elbląskiej szkole poparzył się kwasem podczas przenoszenia paczek z
CBŚ zlikwidowało plantację konopii indyjskich w okolicy Iławy
Policjanci Centralnego Biura Śledczego zlikwidowali w okolicach Iławy plantację konopi indyjskich, z których można było wytworzyć narkotyki o czarnorynkowej wartości 400 tys. zł. Plantacja była ukryta w piwnicy jednego z