Sąd w Olsztynie nakazał śledztwo w sprawie umorzenia postępowania wobec komornika Sebastiana Sz.
Sąd w Olsztynie nakazał prokuraturze przeprowadzić śledztwo w sprawie umorzenia postępowania prowadzonego przez prokuratora z Nidzicy Dariusza P. Prokurator prowadził postępowanie dotyczące przekroczenia uprawnień przez komornika Sebastiana K.
Sąd w Olsztynie nakazał prokuraturze przeprowadzić śledztwo w sprawie umorzenia postępowania prowadzonego przez prokuratora z Nidzicy Dariusza P. Prokurator prowadził postępowanie dotyczące przekroczenia uprawnień przez komornika Sebastiana K. podczas egzekucji prowadzonej przeciwko przedsiębiorcy z Nidzicy Wiktorowi Chruścielowi.
Powołany przez komornika rzeczoznawca wycenił ruchomości Chruściela na niewiele ponad 100 tys. zł. W ocenie przedsiębiorcy były one warte ponad 1,2 mln zł. Komornik nie przeprowadził licytacji, lecz sprzedał mienie z wolnej ręki – za grosze. Należący do przedsiębiorcy opel zafira został sprzedany za niecałe 150 zł.
Mimo tak rażących nieprawidłowości prokurator Dariusz P. nie dopatrzył się działań niezgodnych z prawem. Sąd w Olsztynie nie zgodził się z tą decyzją i nakazał śledztwo w sprawie umorzenia postępowania.
To prawdopodobnie pierwsze takie dochodzenie w Polsce. Do tej pory decyzje o umorzeniu postępowania nie były przedmiotem śledztwa.
Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/olsztyn/olsztyn-prokurator-pod-lupa-sledczych/7nem9
You might also like
W gminie Kozłowo trwają wybory wójta
W gminie Kozłowo rozpoczęły się dziś przedterminowe wybory wójta. O stanowisko walczy pięciu kandydatów. Wybory ogłoszono po zrzeczeniu się mandatu przez poprzedniego wójta Jacka Jankowskiego. Głosować można od siódmej rano
45 – latek rzucił siekierą w przejeżdżający samochód
Policjanci z Barczewa zatrzymali 45-latka, który jest podejrzewany o stworzenie bezpośredniego zagrożenia dla życia i zdrowia czterech osób podróżujących samochodem, a także zniszczenie mienia. Mężczyzna miał rzucić siekierą w przejeżdżający
Dzieci z Donbasu bardzo dobrze poradziły sobie w polskich szkołach
Dzieci z Donbasu, które od kilku miesięcy chodziły do polskich szkół w Stawigudzie poradziły sobie z nauką w nowym języku, z innymi programami nauczania i nowymi warunkami – oceniają dyrektorzy