W okolicach Kętrzyna wykoleiły się cysterny z gazem

W okolicach Kętrzyna wykoleiły się cysterny z gazem

W miejscowości Kotki w powiecie kętrzyńskim wykoleiły się w sobotę po południu cysterny z przewożonym z Rosji gazem propan butan. Ruch pociągów towarowych został wstrzymany.

Skład liczy w sumie 39 wagonów. Wykoleiło się pięć cystern, dwie z nich leżą na boku. Żadna z nich nie rozszczelniła się. Na razie nie wiadomo, dlaczego doszło do wypadku.

Wieczorem dyżurny powiedział, że ze względu na to, iż sytuacja na miejscu zdarzenia nie stwarza żadnego zagrożenia, zdecydowano, że z kolejnymi działaniami strażacy zaczekają do przyjazdu na miejsce przedstawicieli firm polskiej i rosyjskiej, które są właścicielkami ładunku. Nie wiadomo, kiedy te osoby dotrą na miejsce.

Miejsce wypadku cały czas będą zabezpieczać strażacy.

Kotki są stacją przeładunkową; według strażaków nie odbywa się tamtędy ruch pasażerski a towarowy, który w związku z wypadkiem został całkowicie wstrzymany.

Źródło: http://wiadomosci.onet.pl/krakow/malopolska-matka-poranila-6-miesieczne-niemowle/z1kvp

Previous Policjanci poszukują 34 - latki podejrzanej o poranienie 6 - miesięcznego syna
Next Frombork - druga tura wyborów

You might also like

Wiadomości Region

Frombork – druga tura wyborów

We From­bor­ku trwa druga tura wy­bo­rów bur­mi­strza tego mia­sta i gminy. Star­tu­ją w niej Hen­ryk Ba­ki­now­ski i Mał­go­rza­ta Wroń­ska – oboje z lo­kal­nych ko­mi­te­tów wy­bor­czych. Gło­so­wa­nie po­trwa do godz. 22.

Wiadomości Region

Komornik zajmie się sprawą wynajmu Wilczego Szańca

Komornik rozpoczął czynności zmierzające do odzyskania od dzierżawcy majątku Skarbu Państwa w byłej  kwaterze Hitlera Wilczy Szaniec w Gierłoży. Lasy Państwowe wypowiedziały prywatnej spółce dzierżawę, bo nie wywiązywała się z

Wiadomości Region

Nidzica: Zatrzymali mężczyznę, który próbował utopić swojego psa

Nidziccy kryminalni zatrzymali mężczyznę, który dwa tygodnie wcześniej wrzucił do rzeki w zawiązanych workach psa. Dzięki szybkiej reakcji świadka policjanci, którzy przybyli na miejsce zdążyli ocalić zwierzę. Robert P.  usłyszał